Czy pozwolenie na broń w Polsce jest dla każdego?

Kiedy padają pytania o to, czy jestem za powszechnym dostępem do broni palnej w Polsce, moja odpowiedź często zaskakuje: przecież my już ten powszechny dostęp mamy! Nie musimy w tej kwestii niczego rewolucjonizować. Dlaczego tak uważam? Ponieważ proces uzyskania pozwolenia na broń bardzo przypomina wyrabianie prawa jazdy. Jeśli przyjmiemy, że każdy przeciętny, zdrowy człowiek może po spełnieniu pewnych warunków legalnie prowadzić samochód, to dokładnie tak samo wygląda sytuacja z bronią palną.

Podstawowe wymogi, czyli od czego zacząć

Aby starać się o pozwolenie na broń w Polsce, musisz spełnić kilka bazowych kryteriów:

  • Ukończone 21 lat (w wyjątkowych sytuacjach 18 lat).
  • Stałe miejsce pobytu na terytorium kraju.
  • Pozytywne orzeczenie o zdrowiu psychicznym i fizycznym.
  • Czysta kartoteka (niekaralność).
  • Nieposzlakowana opinia.

Do tego momentu wszystko brzmi prosto. Schody (i kontrowersje) zaczynają się przy kolejnym punkcie: musisz określić cel posiadania broni.

Po co ci ta broń?

O ile przy wyrabianiu prawa jazdy nikt nie pyta, czy będziesz jeździć po bułki, czy na wycieczki, o tyle w przypadku broni cel jest kluczowy. Ustawa narzuca nam kilka konkretnych kategorii, takich jak m.in.: ochrona osobista, ochrona osób i mienia, cele sportowe, kolekcjonerskie, łowieckie, szkoleniowe czy rekonstrukcji historycznych.

Choć konieczność określania celu ma swoich przeciwników, daje nam ona jedną potężną zaletę: w wielu przypadkach pozwala ominąć tzw. uznaniowość policji. Oznacza to, że jeśli spełnisz konkretne, ustawowe warunki, organ wydający po prostu musi przyznać Ci pozwolenie.

Najlepsza droga dla “Kowalskiego”: Sport i Kolekcja

Dla osoby, która po prostu interesuje się strzelectwem – nazwijmy ją “szarym Kowalskim” – najlepszą i najprostszą drogą będzie pozwolenie do celów sportowych lub kolekcjonerskich. Oba te cele są stosunkowo łatwe do osiągnięcia i pozbawione policyjnej uznaniowości. Które z nich wybrać?

Pozwolenie do celów sportowych:

Aby je uzyskać, musisz zapisać się do klubu strzeleckiego, zdać patent strzelecki i wyrobić licencję zawodniczą. Wielką zaletą tego pozwolenia jest to, że broń sportową możesz nosić przy sobie załadowaną (w ramach przepisów o noszeniu broni), co daje możliwość wykorzystania jej w ostateczności do obrony własnej. Minusem są koszty i obowiązki: co roku musisz opłacać składki członkowskie, przedłużać licencję i brać udział w określonej liczbie zawodów. Warto też obalić mit – broń sportowa to nie tylko wiatrówki z olimpiady. Na to pozwolenie kupisz np. pistolety Glock, karabinki AK czy karabiny snajperskie (z ograniczeniem kalibru do 12 mm).

Pozwolenie do celów kolekcjonerskich:

Wymaga zrzeszenia się w stowarzyszeniu o charakterze kolekcjonerskim i zdania państwowego egzaminu przed Wydziałem Postępowań Administracyjnych (WPA) Policji. Co ciekawe, takie stowarzyszenie możesz założyć sam z dwiema innymi osobami, ustalając składki na poziomie zera złotych, co odpada jako stały koszt. Kolekcjonerzy mają też dostęp do szerszej gamy broni, w tym kalibrów powyżej 12 mm (ponieważ pozwolenie to obejmuje również broń łowiecką). Zasadniczy minus? Broni kolekcjonerskiej nie możesz nosić przy sobie w stanie załadowanym.

A co z pozwoleniem do ochrony osobistej?

Tutaj sprawa wygląda zupełnie inaczej. Dla przeciętnego cywila uzyskanie pozwolenia do ochrony osobistej jest obecnie niemal nieosiągalne. Wymaga ono udowodnienia ponadprzeciętnego, realnego i stałego zagrożenia życia, co w praktyce rozbija się o pełną uznaniowość urzędników.

Inaczej sytuacja wygląda dla funkcjonariuszy służb mundurowych. Mając przydzieloną broń służbową, wystarczy, że zadeklarują chęć wzmocnienia potencjału obronnego kraju, by bez większych przeszkód takie pozwolenie otrzymać. Dla nich połączenie pozwolenia do ochrony osobistej i kolekcjonerskiego daje maksymalne możliwości posiadania i korzystania z broni palnej.

Podsumowując, jeśli jesteś cywilem i myślisz o własnej broni, skieruj swoje kroki w stronę strzelectwa sportowego lub kolekcjonerstwa. To w pełni legalna, dostępna i niezwykle fascynująca droga.

Mam nadzieję, że ten wpis rozjaśnił Wam nieco zawiłości polskiego prawa w tej kwestii! Dajcie znać w komentarzach, czy taka forma bloga Wam odpowiada i czy chcecie, abym pisał więcej o tajnikach pozwoleń na broń.

Strzelajcie Świadomie!

Dołącz do dyskusji