Kotwienie sejfu na broń klasy S1 – prawny obowiązek czy tylko zdrowy rozsądek?

Wielu posiadaczy broni palnej w Polsce prędzej czy później trafia na ten sam, gorąco dyskutowany temat: czy sejf na broń bezwzględnie trzeba kotwić do ściany lub podłogi? Zgodnie z Ustawą o broni i amunicji, naszą broń palną oraz amunicję musimy przechowywać w urządzeniach spełniających wymogi co najmniej klasy S1, według normy PN-EN 14450. Brzmi prosto, prawda? Jednak diabeł tkwi w szczegółach.

Norma, o której mowa, dotyczy przede wszystkim producentów sejfów i szaf na broń. Narzuca ona na nich rygorystyczne zasady dotyczące konstrukcji rygli, zamków, a także odpowiednich otworów montażowych, przez które można taki sejf zakotwić, oraz samej odporności tychże otworów. I tutaj w środowisku strzeleckim pojawia się odwieczna „kość niezgody”: czy sejf zyskuje klasę S1 dopiero w momencie jego prawidłowego zakotwienia, czy może posiada ją już w chwili zakupu?

Dzisiaj chciałbym przedstawić Wam moje stanowisko w tej sprawie.

Na wstępie zaznaczę jasno: moja wypowiedź w żadnym wypadku nie ma na celu zniechęcania kogokolwiek do kotwienia sejfów! Uważam, że jest to doskonały element dodatkowego zabezpieczenia naszej broni i po prostu warto to zrobić dla własnego spokoju. Jednakże, z czysto prawnego punktu widzenia, uważam, że nie ma ustawowego nakazu kotwienia szaf S1.

Dlaczego tak sądzę? Pomyślmy o tym logicznie. Idąc do sklepu, kupujecie gotowy, pełnoprawny produkt. Ten produkt ma już spełniać standardy klasy S1 (według wspomnianej normy PN-EN 14450), a nie zyskiwać je dopiero po przykręceniu do ściany. Przerzucenie na zwykłego obywatela odpowiedzialności za “dokończenie” procesu certyfikacji byłoby nieporozumieniem. Nie jesteśmy przecież wykwalifikowanymi instalatorami. Aby zrobić to zgodnie z rygorystyczną sztuką, musielibyśmy dokładnie wiedzieć, jakich kotew użyć do konkretnego materiału ściany, na jaką głębokość wykonać wpusty i z jaką siłą dokręcić śruby. W idealnym świecie musiałaby przyjść do nas certyfikowana osoba, zamontować urządzenie i dopiero wtedy wystawić nam certyfikat.

W rzeczywistości sprawa wygląda inaczej: kupując sejf, certyfikat już macie (najczęściej w formie hologramu lub wklejki na wewnętrznej stronie drzwi), ponieważ to sam sprzęt został przebadany i certyfikowany przez odpowiedni instytut.

Oczywiście, do zakupionego sejfu często dołączana jest instrukcja obsługi, w której widnieje zapis, że urządzenie należy zakotwić. Należy jednak pamiętać o jednej, kluczowej zasadzie prawnoustrojowej: instrukcja obsługi nie jest źródłem prawa w Polsce. Jest to jedynie informacja i zalecenie producenta. Jako użytkownicy nie mamy prawnego obowiązku stosowania się do tego konkretnego punktu instrukcji – możemy to zrobić, ale nie musimy.

Reasumując: w polskim prawie nie znajdziecie bezpośredniego obowiązku kotwienia szaf i sejfów klasy S1, aby zachować ich certyfikat. Niemniej jednak, gorąco zachęcam Was do podejścia do tego tematu ze zdrowym rozsądkiem. Nawet moja solidna, 180-kilogramowa szafa została przeze mnie mocno zakotwiona, mimo że prawo wcale tego ode mnie nie wymagało. Bezpieczeństwo broni to nasz priorytet.

Podejdźcie więc zdroworozsądkowo do tematu kotwienia swoich sejfów.

Strzelajcie Świadomie

Dołącz do dyskusji